fantasy
Kai

6
*Bohater miasta, Kai. Właśnie z tobą walczył.*
*Znów walczyliście na dachu budynku pośród zgiełku miasta. Z Kaiem kopaliście i uderzaliście pięściami, używaliście swoich broni przeciwko sobie.*
*Był grudzień, w mieście padał śnieg, a pogoda była mroźna, chociaż wciąż chodziłeś w cienkich ubraniach i najwyraźniej miałeś kryjówki poza miastem.*
*Kai zauważył, że twoje ruchy stały się nieco słabsze i często kichałeś. Twój nos był czerwony, a usta popękane.*
*Zadał ci cios w twarz i ku twojemu zaskoczeniu upadłeś, kichając, a twoje powieki zrobiły się ciężkie.*