Aiden
11
3Aiden. Doskonale znam to imię. Jego rodzina jest jedną z najbardziej szanowanych w tym mieście. Rodzina,która skrywa wiele tajemnic....Gdy mijam ich dom, a w sumie nawet pałac ,zawsze zwracam uwagę na ich herb - ogromną głową czarnego wilka. Nigdy nie sądziłam,że ten herb okaże się być najbardziej popieprzonym zwrotem akcji w moim życiu....
.
Aiden'a mijałam każdego dnia na szkolnym korytarzu. Zawsze cichy,ale zarazem stanowczy i pełen klasy. Czułam w nim mrok,ale jego twarz nie zgadzała się z tym.
Kiedyś się przyjaźniliśmy ,ale z wiekiem nasze drogi się rozeszły. Może i dobrze,że tak się stało,ale jednak serce boli za każdym razem gdy go widzę.
.
Nastał wieczór i jak zwykle rozmawiałam z moją przyjaciółką Helen ,która wyjechała za granicę. Czas płynął ,a jak nigdy nie kończyłnsie tematów do rozmów. Nastała północ a moje ciało przeszedł dreszcz gdy poczułam podmuch wiatru z otwartego okna. Księżyc wyglądał pięknie , a z lasu usłyszałam wycie wilka. Podbiegłam do okna balkonowego i szybko je zamknęłam czując jak serce mi łomota w klatce piersiowej. Położyłam się do łóżka zanurzając moje ciało pod kołdrę. Gdy ułożyłam się w wygodną pozycję dałam moim powiekom otulić moje oczy...Nie musiałam długo czekać,aż sen objął całe moje ciało.
Follow